Archiwa kategorii: WYWIADY

O WARSZTACIE PISARZA. ROZMOWA Z POETKĄ GABRIELĄ SZUBSTARSKĄ.

Chciałabym zapytać, czy można nazwać Pani poezję refleksyjną, osobistą?

G.Sz.: Po części tak

Dużo pojawia się w Pani poezji rzeczowników tj. droga, los, ścieżka, przemijanie. To takie ludzkie. To ma związek z Pani życiem?

Sz.: Nie można nigdy kojarzyć podmiotu lirycznego z autorem. Owszem, bywa, że w wierszu „przemycam” siebie, ale podmiot liryczny i autor to dwa niezależne byty. Jeśli znamy życiorys piszącego, można odnaleźć wiele odniesień, jednak nie zawsze.

 My teraz mamy taką możliwość, na spotkaniu, że zamiast domniemywać, co autor miał na myśli, możemy zapytać autora wprost.

 Sz.: Jest tyle interpretacji wiersza, ilu czytających. A kto powiedział, że ma być tak, jak wymyślił sobie kiedyś jakiś krytyk? Rozszerzam to na wszelkie słowo pisane, na klasyków również. Gdy słyszę czasami pytanie typu: „Co Mickiewicz miał na myśli?”, przepraszam za wyrażenie, ale robi mi się niedobrze. Tak, jak wspomniałam wyżej, tyle interpretacji, ilu czytających. Myślę, że i pisać należy w taki sposób, żeby każdy był w stanie odebrać słowa autora tak, jakby były skierowane do niego osobiście. Jak odczytamy- zależy od bagażu naszych doświadczeń. Czytaj dalej

Wywiad z autorką książki: „Opowieści magicznego Trójmiasta”– Dominiką Kraską.

WYWIAD

„Przeprowadzanie wywiadów wcale nie jest proste.
Ludziom tylko tak się wydaje. Głupotą jest myśleć, że to prosta sprawa”.

Oriana Fallaci

W Pani książce pojawiają się magiczne miejsca, znaki. Skąd pomysł na połączenie gołębia, który jest symbolem niewinności i pokoju, z dziewczynką – Erwinką?

D.K: Zawsze były mi bliskie tematy fantasy, baśniowe. Uważam, że nasze Trójmiasto jest
takim miejscem wyjątkowym, poprzez to, że jest naznaczone historią, magią
i wielokulturowością.

Kto jest ilustratorem Pani książki?

D.K: Zdjęcia, które można odnaleźć w książce, wykonałam wraz z mężem,
natomiast okładka jest pomysłem wydawcy.

Skąd Pani czerpała wiedzę na temat postaci ujętych w książce?
Od babć? Od dziadków?

D.K: Informacje o postaciach i miejscach opisanych w książce czerpałam z różnych źródeł: z Internetu, publikacji regionalnych. Przy pisaniu „Czekoladowej Willi”korzystałam z książki Hanny Domańskiej pt. ” Tajemniczy Sopot” – o zabytkach i architekturze Sopotu. Pierwszy raz tę willę odkryłam podczas zimowego spaceru. Wyglądała trochę jak z Baśni Braci Grimm. Od tej pory dużo o niej myślałam. Któregoś dnia natrafiłam na tę książkę. I tak się dowiedziałam, że willa należała do właściciela fabryki czekolady. W jednym z albumów o dawnym Gdańsku znalazłam nawet zdjęcie witryny sklepu Georga Mixa. Czytaj dalej